Ktoś widział opiekuna?

To jest masakra, kiedy ma przyjechać zmiennik lub zmienniczka i i jakoś nikt nie ma z nim, czy z nią kontaktu. Wtedy martwimy się, co z tym zrobić, dzwonimy do firmy, dzwonimy na komórkę, bo ktoś tam jedzie i nie wiemy, czy wszystko w porządku? Każdy przyjazd opiekuna, czy opiekunki ma dla nas ogromny problem. Musimy bowiem zająć się, co będzie, jak wyjedziemy i czy wszystko będzie w porządku? Nie zawsze się zdarzają fajni opiekunowie, co do nas zadzwonią i my mamy chwilę na podjęcie decyzji, co robić, bo transport sobie jedzie, my po wszystkim, ale jednak martwimy się o następców i denerwujemy się…. To takie dręczące i człowiek zamiast wrócić, się denerwuje ale i tak myśli i siedzi na komórce, jak wariat….

Dodaj komentarz